Dr Paweł Klonowski na temat leczenia wad wzroku.

Dr Paweł Klonowski na temat leczenia wad wzroku.

„Szlachetne zdrowie" (04.02.2020)

Gościem audycji „Szlachetne zdrowie” był dr n. med. Paweł Klonowski, dyrektor medyczny Eyemed Centrum Okulistyczne w Lublinie z którym Wojciech Brakowiecki rozmawiał o leczeniu wad wzroku.

Opublikowany przez Radio Lublin Wtorek, 4 lutego 2020

W programie Szlachetne Zdrowie wita Państwa Wojciech Brakowiecki. Bez większej przesady można powiedzieć, że jest to zasada: zdrowie zaczynamy doceniać wtedy, w tym momencie kiedy zaczyna nam szwankować. Idealnym przykładem który jest potwierdzeniem tej zasady są kłopoty ze wzrokiem. Oczywiście część związana jest z wiekiem, z dziedziczeniem. Ale na część sami mówiąc krótko pracujemy. I jak zaczyna nam  pogarszać się wzrok to wtedy trwoga i może nie od razu do najwyższej instancji i do opatrzności, ale na pewno do okulisty. W studiu witam okulistę, Paweł Klonowski. Dzień dobry panie doktorze.

Dzień dobry. Tak, problemy okulistyczne, problemy ze wzrokiem stają się w tej chwili tak naprawdę problemem społecznym. Coraz częściej mamy problemy z widzeniem do dali, problemy z widzeniem do bliży. I to są problemy, które zaczynają nam utrudniać funkcjonowanie w społeczeństwie, pracę, jak również kontakty z bliskimi osobami.

Okuliści maja na to swoją teorie i swoje wytłumaczenie, bo ten „wysyp wad wzroku” to są właściwie ostatnie lata, ostatnie kilkanaście lat, kiedy tę naszą gałkę oczną przestaliśmy po prostu trenować. Patrzymy generalnie na te obiekty, które są najbliżej, ekrany komputerów, smartfonów, telefonów, długo by wymieniać.

Tak dokładnie. Na pewno w dawnych czasach nie było tego problemu i krótkowzroczność nie była takim problemem jak jest obecnie. Cywilizacja zmusza nas do czytania. Cywilizacja zmusza nas do pracy wzrokowej z bliskiej odległości i to staje się przyczyną powstawania coraz większej liczby wad takich jak krótkowzroczność. Ocenia się, że mniej więcej w populacji, nie tylko polskiej ale światowej, mamy ponad 30 prawie 40 % krótkowidzów, którzy w mniejszym lub większym stopniu wymagają jakiejkolwiek korekcji, czy to jest korekcja okularowa czy to jest korekcja chirurgiczna. Aczkolwiek żeby dobrze widzieć taką wadę należy skorygować. Niestety ten proces się powiększa z uwagi na coraz częstszą parce z bliskiej odległości. Dowodzi się również, że wpływ na to ma również brak światła słonecznego, czyli coraz rzadsze przebywanie na świeżym powietrzu w widmach światła słonecznego.

I zaczyna to się już od najmłodszych lat, bo nawet dzieci w tej chwili mają bardzo poważne kłopoty ze wzrokiem, z krótkowzrocznością może tak precyzyjniej. Ja ze swoich młodzieńczych lat pamiętam, że na palcach jednej ręki można było dzieci w klasie, czy w szkole, które muszą wzrok korygować.  Dzisiaj jest zdecydowanie inaczej.

Tak, dokładnie. W Japonii przeprowadzono badania, które dowiodły, że dzieci, które nie przebywają na powietrzu przynajmniej dwie, trzy godzinny dzienne, ich współczynnik wzrostu krótkowzroczności jest coraz większy. W związku z tym właśnie w krajach azjatyckich wprowadzono przepis mówiący o tym,  że każde dziecko w okresie szkolnym, w czasie przebywania w szkole powinno przynajmniej pół godziny, do godziny w tym okresie przebywać na powietrzu i prowadzone są zajęcia na powietrzu.

Tymczasem rodzice bardzo często rozgrzeszają. Matka ma okulary, ojciec tak samo, to i dziecko musi, bo dlaczego by inaczej.

No niestety, przyzwyczailiśmy się niejako do stałego elementu naszego życia, a wcale tak nie musi być.

Tymczasem ten element o którym ja wspomniałem na początku, element dziedziczenia też jest istotny tutaj.

Oczywiście, że tak. Dlatego, że budowa gałki ocznej zdeterminowana genetycznie powoduje, że aparat optyczny jakim jest oko ma już predytyminowaną wadę genetyczną  i niestety z tym nie możemy walczyć. Po prostu tak jest. Natomiast to o czym mówiliśmy, to mówiliśmy już o fizjologicznej albo patofizjologicznym procesie rozwoju wady, który niestety się w tej chwili powiększa.

Wady najczęściej w minionych latach leczone były tak jak sam Pan doktor wspomniał okularami. Korekcja wzroku odbywała się przez okulary. Dziś pewnie też jest to najpierwsza metoda którą należałoby zastosować.

Tak, jest to najbardziej popularna metoda i my jesteśmy przyzwyczajeni do okularów. Stanowi to naszą tak naprawdę już w tej chwili od prawie 500 lat,  bo ponad 500 lat temu zostały wynalezione okulary,  ale stanowi to w tej chwili taką rzecz, która jest tak naprawdę normalna dla nas. Natomiast rozwijają się nowoczesne metody chirurgii, które powodują, że możemy zrzucić okulary, że nie koniecznie musimy z nich korzystać przez całe życie.

O tych metodach za moment Panie doktorze. Ale chyba kluczowym jest znalezienie momentu, takiego w którym rzeczywiście te problemy ze wzrokiem zaczynają nam się pojawiać. Pół biedy jeżeli mówimy o osobie dorosłej, o nastolatku, bo wtedy łatwiej się z nim porozumieć, ale zdecydowanie gorzej jeżeli jest to w przypadku dzieci.

Tak. I te wady szczególnie zaczynają rozwijać się w okresie szkolnym, czyli w okresie już nastu lat najczęściej, dwunasty, trzynasty rok życia. To jest początek tak naprawdę rozwoju wady. Fizjologicznie dochodzi tutaj po prostu do skurczu akomodacyjnego soczewki, czyli przyzwyczajania się całego aparatu oka do patrzenia  z bliskiej odległości. Po prostu akomodacja przestawia się na zupełnie inny tor widzenia i ten system utrwala się już w coraz bardziej dorosłym wieku, przyzwyczajając nas tak naprawdę do widzenia z bliskiej odległości.

Nie wiem czy paradoksalnie ale symptomy są, bo to nie jest tylko nieostre widzenie, złe widzenie mówiąc kolokwialnie, ale mogą pojawiać się i inne objawy, które wadom wzroku towarzyszą. Chociażby pierwszy chyba z brzegu przykład to są bóle głowy.

Dokładnie tak, dlatego, że napięcie akomodacyjne to jest coś takiego jakbyśmy cały czas pracowali jakąś grupą mięśniową i w związku z tym dochodzi do takiego naprężenia w okolicy aparatu ochronnego oka i to napięcie przenosi się na całą mięśniówkę. W związku z tym, może dochodzić do tzw. napięciowych bólów głowy szczególnie u dzieci, u których ten mechanizm jest jeszcze nie do końca wykształcony, a później już wieku dorosłym te problemy się utrwalają.

Ale sam Pan doktor pewnie dobrze wie, ze taki ból głowy szczególnie u dziecka bardzo często można, może nie rozgrzeszyć ale wytłumaczyć bądź zlekceważyć. A to chyba niesłuszna droga?

Na pewno trzeba obserwować dziecko i patrzeć czy przypadkiem nie zaczyna pocierać oczu, czy przypadkiem nie dochodzi do nadmiernego stanu zapalnego  oczu, powierzchownego, czyli spojówkowego. Czy dziecko nie narzeka na jakiś dyskomfort związany z widzeniem, czy nie nadmiernie pochyla się nad pisanym tekstem, czy ten przez nas ulubiony smartfon nie za blisko przystawia do oczu. I to są pierwsze symptomy kiedy możemy stwierdzić, że z dzieckiem coś jest nie tak jeżeli chodzi o jego widzenie. Kiedy zaczyna mrużyć oczy przy patrzeniu w telewizor na przykład. To są właśnie elementy które powinny zwrócić naszą uwagę, że powinniśmy udać się do okulisty żeby sprawdzić czy przypadkiem nie zaczyna się rozwijać wada wzroku.

Jeżeli już jesteśmy w gabinecie okulistycznym jaka jest wtedy rola specjalisty, jak można ten wzrok sprawdzić? Co powinno być tym najbardziej podstawowym badaniem?

Pierwsze i podstawowe badanie to jest badanie ostrości widzenia. Badamy ostrość widzenia u takiego dziecka bez żadnej korekcji, patrzymy jaka ona jest na wyskalowanych tablicach, które mówią nam o stopniu ewentualnym upośledzeniu widzenia. Później próbujemy dokładać szkła korekcyjne i w tym momencie tak naprawdę wiemy jaka korekcja powinna takiemu dziecku pomóc w widzeniu na odległość.

Panie doktorze, krótkowzroczność, czyli obraz który powstaje w gałce ocznej przed siatkówką.

W krótkowzroczności, czyli takiej wadzie, która tak naprawdę jest najbardziej popularna w naszym środowisku, dochodzi do załamywania się promieni słonecznych poprzez cały aparat czyli poprzez rogówkę, poprzez soczewkę i powstaje obraz niezogniskowany na siatkówce, czyli powstaje obraz przed siatkówką. I żeby taki obraz zogniskować na siatkówce po prostu musimy założyć korekcję przed gałkę oczną w celu rozproszenia tego obrazu. I w związku z tym powstaje już dokładnie ostry obraz na siatkówce.

Ta korekcja wzroku jak wspomnieliśmy na początku może rzeczywiście odbywać się poprzez szkła korekcyjne czyli okulary.

Tak, jest to najbardziej popularny system korygowania wad. Możemy również zakładać soczewki na gałkowe, co jest elementem bardzo wygodnym szczególnie w czasie uprawiania sportu czy w czasie pracy, kiedy korekcja okularowa staje się niewygodną korekcją albo przeszkadza w wykonywaniu danych czynności. Ale również w ostatnich latach rozwinęły się bardzo technologie chirurgiczne, które powodują, że zmieniamy np. kształt rogówki przy pomocy promienia lasera, czyli tak jakbyśmy korygowali całą moc optyczną gałki ocznej.

Panie doktorze te soczewki, o których Pan wspomniał , które wszczepiane są wewnątrz gałki ocznej to są soczewki fakijne?

Tak. Mamy również właśnie możliwość korekcji bardzo zaawansowanej, czyli np. doszczepiamy do wnętrza gałki ocznej soczewkę. Jest to soczewka bardzo przypominająca soczewkę kontaktową tylko że ona już permanentnie znajduje się w oku i jest to chirurgia, która daje tak naprawdę nam na całe życie korekcję bez potrzeby noszenia okularów. Oczywiście w wieku 50, 60 lat musimy zacząć używać korekcji do bliży, ale to jest problem starzenia się ustroju i z tym jak do tej pory skutecznie walczyć jeszcze nie umiemy.

Czy ten model, ten system korekcji wzroku poprzez wszczepienie soczewki do wewnątrz gałki dotyczy tylko tych, jakby to karkołomnie nie zabrzmiało poważnych wad wzroku, kilku, kilkunastu dioptrii?

Tak. Musimy zacząć od tego, że nie każdy pacjent kwalifikuje się do chirurgii laserowej i w związku z tym dla takiego pacjenta bardzo dobrym rozwiązaniem jest np. doszczepienie takiej soczewki do wnętrza gałki ocznej. Dla pacjentów czy dla otoczenia jest to w ogóle niewidoczne z zewnątrz, także taki pacjent nie ma jakichś dodatkowych korekcji widocznych dla środowiska, natomiast te soczewki znajdują się w środku i pełnią swoją funkcje korygując wady od minus dwudziestu paru do plus 10 plus 12 dioptrii, także taki bardzo duży zakres korekcji  jest możliwy przy soczewkach właśnie fakijnych.

Czy ten typ korekcji jest przeznaczony dla właściwie każdego wieku pacjenta?

Musimy zacząć od tego, że jakakolwiek korekcja chirurgiczna jest przeznaczona dla pacjentów u których skończył się proces zmiany wad, dlatego że w okresie nastu lat, dwudziestu, dwudziestu jeden, wada może jeszcze postępować, i w związku z tym nie ma logicznego sensu żeby wykonywać chirurgię jeżeli ta wada może jeszcze narosnąć. W związku z tym takiego pacjenta badamy, sprawdzamy czy ta wada jeszcze rośnie, jeżeli wada już przestała rosnąć, jest już stabilna, nic nie stoi na przeszkodzie żeby wykonać taki zabieg.

Decydującym pewnie jest tutaj cały zakres badań, które muszą temu towarzyszyć?

Dokładnie tak. Jest to dosyć skomplikowana procedura. Wykonujemy wiele różnych badań związanych tak z anatomią samej gałki ocznej, jak i z fizjologią gałki ocznej. Musimy znać dokładne szczegóły wnętrza gałki ocznej, dlatego że są różni pacjenci, różne wady, nie wszyscy pacjenci są tacy sami i w związku z tym musimy dokładnie zbadać takiego pacjenta, ale również wykluczyć inne choroby oka, które mogą pogarszać ostrość widzenia i wtedy niestety taki pacjent czasami jest dyskwalifikowany z zabiegu.

Czy jednym z takich podstawowych badań powinno być badanie biomikroskopem?

Dokładnie tak. Jest to podstawowe badanie okulistyczne, na podstawie którego jesteśmy w stanie stwierdzić, znaleźć jakiekolwiek choroby i jakiekolwiek przeciwwskazania do wykonania zabiegu, a  jednocześnie jesteśmy w stanie porównać wszystkie struktury anatomiczne wewnątrz gałki ocznej.

Mówiąc krótko jesteśmy w stanie ocenić kondycję gałki ocznej.

Dokładnie tak. Jesteśmy w stanie dokładnie przeanalizować wszystkie struktury i czasami znaleźć niestety jakieś choroby które dyskwalifikują naszych pacjentów.

Wspomniał Pan doktor o możliwościach wszczepienia soczewek jako tej jednej z najbardziej chyba teraz popularnych metod, ale nie jedynej, bo są jeszcze metody laserowe.

Tak dokładnie. Metoda laserowa jest metodą, która jest stosowana już od ponad 30  a prawie że 40 lat na świecie. Jest to metoda dosyć sprawdzona a jednocześnie w tej chwili, może jeszcze nie w Polsce, ale na świecie jest to jeden z najczęstszych zabiegów okulistycznych oprócz operacji zaćmy.  Jest to zabieg, który jest bardzo przewidywalny dlatego, że laser, który jest zaprogramowany przed zabiegiem operacyjnym dokładnie nazwijmy to wie co robić. W tej chwili technologia laserowa poszła na tyle do przodu, że przewidywalność tych zabiegów jest w granicach 95-98%, czyli prawie 98% pacjentów po zabiegu laserowym nie potrzebuje jakiejkolwiek korekcji okularowej.

Załatwia to sprawę mówiąc krótko?

Dokładnie tak.

Ale wie Pan doktor że najczęściej, ponieważ wzrok jest narządem, którego utrata lub pogorszenie, to pogorszenie jakości życia i pewnie jedno z najważniejszych pytań jakie stawiają sobie pacjenci: a co jeśli się nie uda?

Tak, dlatego że wzrok jest to element receptorowy, którym prawie 80% informacji dociera do nas, jest to element który jest jednym z najważniejszych dla nas, dla naszej pracy,  dla naszego funkcjonowania.  A co jeżeli się nie uda? Jest to pytanie, które bardzo często zadają mi pacjenci. I tak naprawdę odpowiedzią na to jest dosyć szczegółowe badanie takiego pacjenta i wykluczenie jakichkolwiek wątpliwości, które występują w trakcie badania i po takim badaniu. I jeżeli są jakiekolwiek problemy związane z budową gałki ocznej, związane z innymi chorobami, związane z samą budową rogówki, taki pacjent  jest automatycznie dyskwalifikowany. Trzeba pamiętać o tym, że prawie 25%, czyli jedna czwarta pacjentów zgłaszających się do nas, niestety na skutek różnych chorób oczu, na skutek różnych czynników, jest dyskwalifikowana z tych zabiegów. Dlatego, że wykonanie takiego zabiegu mogłoby albo nasilić jakąś chorobę, albo spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu. Także procedura i cały system badania jest tutaj bardzo restrykcyjny.

Ale z kolei z drugiej strony pewnie tez bywają pacjenci, którzy są nieustępliwi i być może mówią: Panie doktorze jeżeli nie ta soczewka to może jakaś inna?

Oczywiście, że tak. Taki pacjent, który zgłasza się do nas jest już tzw. pacjentem świadomym i wie jakie są możliwości chirurgiczne, już coś tam wyczytał. Natomiast naszą rolą tutaj jest uświadomienie takiego pacjenta. Oczywiście jeżeli nie nadaje się do chirurgii laserowej proponujemy możliwość wszczepienia soczewek fakijnych. Natomiast jeżeli nie nadaje się pacjent, czyli ma jakąś jednostkę chorobową, albo jego budowa gałki ocznej nie pozwala ani na jeden ani na drugi zabieg, to takiemu pacjentowi jasno to musimy powiedzieć i poinformować go o tym, że taka chirurgia albo jakakolwiek inna chirurgia na obecnym poziomie naszej wiedzy, jest u takiego pacjenta niewykonalna.

Panie doktorze, czy po wszczepieniu soczewek fakijnych, bądź po laserowej korekcji wzroku pacjent będzie mógł funkcjonować „normalnie”, bez okularów, bez żadnej korekcji?

Dokładnie tak. Taki jest cel takiej chirurgii. W przypadku laserowej korekcji wzroku mamy tutaj element pooperacyjny zdrowienia, czyli rehabilitacji wzrokowej, która może trwać około miesiąca a nawet dwóch. W związku z tym takiego pacjenta informujemy,  że po tym okresie czasu oko musi jeszcze trochę odczekać zanim będzie pełna ostrość widzenia. W przypadku soczewek fakijnych ten okres wynosi około jeden, dwóch, trzech dni do odzyskania pełnej ostrości widzenia. Natomiast jedna jak i druga technologia operacyjna ma na celu zlikwidowanie konieczności noszenia okularów.

Podsumowując Panie doktorze naszą rozmowę, co powinno skłonić potencjalnego pacjenta do tego aby odwiedził gabinet okulistyczny?

Na pewno jeżeli pacjent ma problemy z prowadzeniem samochodu, z niewyraźnym widzeniem wieczornym, zmierzchowym, jeżeli w kinie nie do końca jest w stanie odczytać napisy, jeżeli ma problemy z oglądaniem telewizji, a jest grupa pacjentów która niestety jest przyzwyczajona do takiej korekcji, ale można jak najbardziej z takim schorzeniem walczyć. To znaczy można oczywiście zapisać okulary ale również można takiemu pacjentowi zaproponować chirurgię,  która spowoduje, że nie będzie musiał dalej korzystać z okularów, a będzie lepiej widział.

Nie ma co się obawiać, nie ma na co czekać?

Myślę, że jest to rozwiązanie dla wielu pacjentów i jest to w tej chwili rozwiązanie sprawdzone już na całym świecie.

Dr Paweł Klonowski, okulista. Bardzo Panu dziękuję.

Dziękuję.

6 lutego 2020 Bez kategorii
About Sławomir Rokita