Terapia stożka rogówki

Stożek rogówki i zabiegi crosslinking

Stożek rogówki to rodzaj postępującej choroby z grupy ektazji polegający na ścieńczeniu rogówki i jej uwypukleniu w centralnej i okołocentralnej części. Schorzenie to dotyka blisko 80 000 Polaków. Najczęściej rozpoznawane jest w drugiej lub trzeciej dekadzie życia pacjenta. Wczesna diagnostyka i wdrożenie leczenia jest bardzo ważne ponieważ daje szansę na utrzymanie ostrości wzroku i zatrzymanie progresji stożka. Nieleczony stożek może doprowadzić do znacznego upośledzenia widzenia i konieczności wykonania przeszczepu rogówki.

Rogówka to zewnętrzna, przezroczysta część oka,  położona przed kolorową tęczówką. Jest silnie unerwiona ale słabo ukrwiona. Naturalny kształt rogówki przypomina wycinek kuli. Jej powierzchnia jest gładka. W  stożku – rogówka ulega deformacji, ostrość wzroku pogarsza się, narasta astygmatyzm i krótkowzroczność. Coraz trudniej jest dobrać okulary, oczy stają się wrażliwe na światło, chorzy skarżą się też na dwojenie i efekt „halo”.

Przyczyny stożka rogówki są zarówno genetyczne i środowiskowe. Choroba ta towarzyszy często innym chorobom, np. atopowemu zapaleniu skóry,  alergicznemu zapaleniu spojówek, zmianom barwnikowym siatkówki, a także występuje u chorych z zespołem Downa czy Marfana, u dzieci rodziców, którzy sami mają stożek rogówki.

Diagnostyka stożka rogówki polega na wykonaniu tomografii rogówki oraz topografii. Badania takie obrazują przednią oraz tylną powierzchnię rogówki i pozwala na wykrycie stożka w bardzo wczesnym stadium choroby. Tomografia rogówki powinna być wykonana u każdego pacjenta z narastającym astygmatyzmem i krótkowzrocznością.

– Gdy zdiagnozujemy stożek, najczęściej zalecamy wykonanie cross-linkingu – mówi dr Łukasz Kołodziejski – cross-linking to stosunkowo krótki, bezbolesny zabieg. Jako jedyny wykazuje skuteczność w hamowaniu postępu stożka rogówki, udowodnioną w wielu badaniach klinicznych Zabieg składa się w zależności od jego typu z 2 lub 3 etapów. W przypadku zabiegów z „epi-off” najpierw usuwany jest nabłonek rogówki, a następnie  rogówka nasączana jest specjalnym preparatem zawierającym Ryboflawinę. Po nasączaniu, które trwa 15-30 minut, nad okiem umieszczana jest lampa emitująca promieniowanie UV-A, które dzięki obecności ryboflawiny wzmacnia i utwardza strukturę rogówki, co w efekcie zatrzymuje rozwój stożka. Zabieg ma na celu przede wszystkim stabilizację choroby, choć u niektórych pacjentów obserwujemy poprawę ostrości widzenia. Od 2 lat stosuję innowacyjną metodę cross-linkingu, tzw. Megaride. Od innych wersji tego zabiegu różni się tym, że używany jest tu specjalny rodzaj ryboflawiny. Dzięki temu uzyskujemy satysfakcjonujące efekty bez zdejmowania nabłonka rogówki i w stosunkowo krótkim, bo około 15-minutowym, czasie naświetlania. Zabieg ten jest możliwy do wykonania również u dzieci.

Na efekty cross-linkingu trzeba poczekać do pół roku. W tym czasie włókna kolagenowe w rogówce przebudowują się, powstają nowe usieciowania i rogówka nabiera sprężystości. Stożek przestaje się rozwijać. Jeśli stożek jest mało zaawansowany, możliwa jest jednoczasowa laserowa korekcja wady wzroku połączona z cross-linkingiem.

– W takiej sytuacji najpierw wykonujemy procedurę laserowej korekcji wzroku, np. zabieg EBK – mówi dr Łukasz Kołodziejski – musi to być zawsze metoda tzw. powierzchowna, czyli polegająca na tym, że zdejmujemy z rogówki sam nabłonek. Poza EBK możemy zastosować również bezdotykową metodę  SmartSurf.  Następnie zakraplamy ryboflawinę i wykonujemy cross-linking. U niektórych pacjentów najpierw przeprowadzany jest cross-linking, a zabieg korekcji laserowej kilka miesięcy później.

Po zabiegu cross-linking łatwiej jest dobrać soczewki kontaktowe (twarde, hybrydowe), które są standardowo stosowane do korekcji astygmatyzmu i krótkowzroczności u osób ze stożkiem. .

Dostępne są jeszcze inne metody korekcji wady wzroku w stożku rogówki, ich zadaniem jest spłaszczenie stożka i zwykle są stosowane po kilka miesięcy po cross-linkingu.

– Jeśli grubość rogówki pozwoli, możemy również wykonać korekcję astygmatyzmu  za pomocą doszczepienia pierścieni śródrogówkowych – mówi dr Łukasz Kołodziejski – w rogówce najpierw wykonujemy tunele, w które zostają wprowadzone pierścienie. Zabieg ma na celu „spłaszczenie” stożka, i poprawę jakości widzenia.

W Polsce pierwsze zabiegi wszczepienia pierścieni śródrogówkowych przeprowadziła w 2005 roku prof. Iwona Grabska-Liberek.  Przez kilka pierwszych lat tunele były wykonywane ręcznie przez chirurga. Dziś standardowo przygotowuje się je laserem femtosekundowym.

O skuteczności terapii stożka rogówki decyduje moment wykrycia choroby. Im bardziej zaawansowany jest stożek, tym trudniej uzyskać dobre wyniki, nawet wtedy, gdy możemy zastosować kilka procedur. Dlatego ważne jest, by odpowiednio wcześnie wykryć chorobę. Badanie tomografii rogówki jest bezbolesne, krótkie i daje lekarzowi pełen obraz stanu rogówki.